Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie

7.03.2011
poniedziałek

Weselna pompa

7 marca 2011, poniedziałek,

Zdradzę państwu, że w bliskiej przyszłości opuszczę stan kawalerski – postanowiłem więc spojrzeć świeżym okiem na ateńskie wazy przedstawiające sceny ślubne. Spójrzmy na przykład na ten piękny pyksis (tzn. pudełko do przechowywania kosmetyków) z kolekcji British Museum:

Źródło: Wikimedia, fot.: Jastrow

Na widocznej na zdjęciu części wazy przedstawiono pannę młodą, która opuszcza rodzinny dom, by przeprowadzić się do męża (odrys całej sceny można zobaczyć tu). Członkowie procesji niosą ze sobą pochodnie – co wskazuje, że akcja toczy się nocą – bądź elementy posagu panny młodej: ubrania, naczynia i skrzynię, najpewniej wyładowaną biżuterią, lusterkami i innymi kobiecymi szpargałami. Uwagę w tym pięknym malowidle przykuwają najbardziej jednak nie ludzie, a rydwan ciągnięty przez cztery piękne, dumnie kroczące konie. Wazy takie jak ta pozwalają nam spojrzeć na codzienne życie…

Chwila, moment – cztery konie??? Tutaj chyba artysta popuścił wodze fantazji. Kogo w Atenach było stać na takie ekstrawagancje? Konie były w Grecji niezwykle drogie – co nie pownno dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, że ponad 80% terenu południowych Bałkanów składa się z terenów górzystych, co zdecydowanie nie sprzyja hodowli tych zwierząt. Posiadanie wierzchowca uchodziło więc za przywilej arystokracji – nie bez powodu drugą najbogatszą klasę Ateńczyków zwano „jeźdzcami”, a karykatury bogaczy z komedii Artystofanesa szaleją na punkcie hippiki.

Rydwan ciągnięty przez jednego konia byłby więc już niezłą ekstrawagancją, a co dopiero cztery! I nie są to przecież jakieś kudłate kuce dopiero co odpięte od pługa, ale piękne zwierzęta o smukłych nogach, dumnie podniesionych ogonach i zadbanych grzywach.

Jak wytłumaczyć ten paradoks? Być może mamy do czynienia ze ślubem w bardzo zamożnej rodzinie – ale można wątpić, czy tacy bogacze byliby w grupie targetowej garncarzy ; jeśli stać ich było na utrzymanie czterech koni, to kosmetyki trzymali w pudełkach z metalu bądź kości słoniowej, a nie wypalonej gliny. Wydaje mi się bardziej prawdopodobne, że albo malarz przedstawił procesję idealną, dalece bardziej glamour niż rzeczywiste pochody, albo Ateńczycy na takie okazje wypożyczali konie by uświetnić ślubne ceremonie -zgodnie z  naszą rodzimą tradycją „zastaw się, a postaw się”.

Na pozór nie ma to wielkiego sensu – bo w sumie co za różnica, czy przejedzie się z jednego końca Aten na drugi w wozie ciągniętym przez cztery konie, jednego, czy starego muła? Jeśli jednak przyjrzymy się naszym własnym zwyczajom, okaże się, że nie różnimy się zbyt wiele od starożytnych Greków.

Fot.: Flickr, FamilleSabille

Nie wiem, kim są ludzie na tym zdjęciu – ale mogę się założyć o dowolną kwotę, że limuzyna, którą jechali do ślubu, należy do jakiejś wypożyczalni. Takie pojazdy sa wybitnie niepraktyczne – trudne do zaparkowania, palące mnóstwo benzyny i rzecz jasna drogie – mogą więc sobie na nie pozwolić tylko najbogatsi (i to tylko ci z nich, którzy lubią podkreślać swój stan posiadania). Ale w tak szczególym dniu, jak wesele, każdy chce się poczuć wyjątkowo, prezentować się pięknie, szczęśliwie i bogato. Jest to oczywiście tylko iluzja – ale my przecież lubimy się oszukiwać…

J. Szamałek

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. Bardzo ciekawa analogia Panie Redaktorze. Podoba mi sie zalozenie, ze ludzie tak naprawde az tak sie nie zmieniaja przez wieki, i mimo ze byli „antycznymi Rzymianami” albo „Starozytnymi Grekami” to tak naprawde w pewnych kwestiach byli bardzo podobni do nas.

    Pozdrawiam.

  2. Aj, no i znów mieliśmy problem z komentarzami. Tym razem próbowałem walczyć ze spamem, ale posunąłem się o jeden krok za daleko, w efekcie czego blog przestał przyjmować jakiekolwiek komentarze. Bardzo Państwa przepraszam za tę wpadkę – i zapraszam do dyskusji!:)

  3. Nie wiem czy to jest pocieszające, że ludzie nie zmienili się na przestrzeni wieków bo to znaczy, że nigdy nie będą wyciągali żadnych wniosków z historii, z czym mamy do czynienia nieodmiennie od wieków.
    Ale wracając do malowidła na pyksis, artysta nie zauważył chyba, że płomienie pochodni są skierowane ku sobie, co w rzeczywistości się nie zdarza.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. PS. Przepraszam, płomienie skierowane są w przeciwne strony. Przed wypuszczeniem komentarza chciałam sprawdzić rysunek ale bałam się, że tekst „ucieknie”, więc najpierw go wypuściłam, a potem obejrzałam rysunek ponownie. 😳

  6. Mnie nie ma co przepraszać, najwyżej pamięć malarza:)

    Kwestia podobieństwa między starożytnymi a naszym, współczesnym społeczeństwem jest faktycznie bardzo ciekawa. Z czego ono wynika? Kiedyś odpowiedzi szukano w pewnej kontynuacji kulturowej, wedle której starożytność stanowiła „korzenie” późniejszych europejskich cywilizacji. O ile z taką argumentacją można się zgodzić w kwestii systemów prawnych czy kształtowania się filozofii, to jednak w przypadku innych aspektów kulturowych czy społecznych ta ciągłość była wyolbrzymiana, a czasem nawet zupełnie wyssana z palca.

    Wydaje mi się, że w tym podobieństwie należałoby się dopatrywać raczej jakiejś unierwsalnej natury ludzkiej, czy raczej uniwersalnych zasad fukncjonowania społeczeństwa. Niezależnie od charakteru nadbudowy kulturowej władcy muszą się wyodrębnić w jakiś sposób od poddanych, ludzie wyrażają swoją tożsamość przy pomocy obiektów, każdy chce wyglądać na bogatszego czy ważniejszego niż jest w rzeczywistości, i tak dalej, i tak dalej… Oczywiście, w tych ramach jest miejsce na mnóstwo zróżnicowania, zależnego od kontekstu geograficznego (o czym świetnie pisze Jared Diamond) czy po prostu od jakichś losowych zmian, kulturowych „mutacji”. Ludzie oczywiście zmieniają się na przestrzeni wieków, i to ogromnie, ale pewne procesy życia codziennego, i wachlarz możliwych rekacji na nie, wydają się bardziej stabilne. Nie wiem, czy należy postrzegać to jako „dobry” czy „zły” fenomen, ale pewnie warto przyglądać się tym procesom, żeby poznać ich mechanikę.

    No, ale to takie moje hobbystyczne przemyślenia; przypuszczam że antropolodzy i socjolodzy mieliby w tej kwestii więcej do powiedzenia:)

  7. Sztukaantyku pod specjalnym nadzorem- nieodłączny element wzrostu popularności.
    .
    Jako zagorzały i zapewne dożywotni kawaler tak na zapas życzę szczęścia na nowej drodze życia. Rozumiem że środek transportu na uroczystość został już wybrany. Co do pochodni to kierunek płomienia jest wymuszony dynamiką ruchu (ręki, pojazdu, etc).

  8. Niestety, nie wydaje mi się, żeby intensywność spamu przekładała się w jakikolwiek sposób na popularność; wtedy przynajmniej widziałbym w tym morzu nonsensu jakieś pośrednie świadectwo sukcesu…

    Dziękuję za życzenia; mam nadzieję, że damy sobie radę. Nad środkiem transportu jeszcze deliberujemy, ale na pewno nie będzie to limuzyna.

  9. Wlasnie – komentarz nie przeszedl. Wiec probuje jeszcze raz:

    Gratulacje! Zycze wszystkiego najlepszego, wiele szczescia na nowej drodze zycia.

    Osobiscie proponowalbym spartanski model wesela i slubu, ale pewno panna mloda sie nie zgodzi.

    Co do czterokonnego rydwanu, to chcialbym tylko dodac, ze w Grecji kon byl nie tylko symbolem bogactwa, ale takze prawie boskim stworzeniem. Pegaz, Ksantos i Balios (niesmiertelne konie Achillesa), konie Heliosa i tragiczna jazda Faetona, wreszcie – kon trojanski, ktorego mit przetrwal do dzisiaj nawet w informatyce.

    Pewnie dlatego czterokonny rydwan byl symbolem luksusu i zbytku, tak jak dzisiaj limuzyna.

    Pozdrawiam, gratuluje i zycze szczescia.

  10. @ Werbalista

    Jak zwykle doskonale uzupełnia Pan moje uogólnienia/ przemilczenia: faktycznie, koń był istotą ściśle związaną z religią i mitologią; pełnił ważne funckje zarówno w rytuałach, jak i legendach. Faktycznie, można przypuszczać, że ów poza-materialny aspekt dodatkowo podnosił prestiż posiadaczy koni.

    Spartańsko może nie będze, bo gości zaprosiliśmy sporo, ale na pewno odpuścimy sobie zbędne luksusy. Dziękuję serdecznie za życzenia i pozdrawiam!

  11. @ Jakub Szamałek

    Zart na temat spartanskiego slubu mial polegac nie na przenosnym znaczeniu tego slowa (skromnie, surowo) tylko na doslownych zwyczajach Spartan, tak jak opisal to Plutarch:

    „Zwyczajem bylo aby porywac kobiety do malzenstwa (…) Tak zwana „druchna” zajmowala sie porwana dziewczyna. Najpierw golila jej glowe do skory, a potem przebierala ja w meski stroj i sandaly, po czym kladla ja na materacu i pozostawiala sama w ciemnosci. Pan mlody, ktory nie byl pijany, wiec nie byl impotentem – tylko trzezwy, jak zwykle – najpierw jadl obiad w koszarowej stolowce, a potem wkradal sie do pokoju, rozpinal jej pas, bral ja na rece i zanosil do lozka.”

    Tlumaczenie moje: Plutarch (2005), Richard J.A. Talbert, ed., On Sparta (2 ed.), London: Penguin Books, ISBN 0140449434, str. 18 – 19.

    Dlatego pisalem, ze panna mloda pewno sie nie zgodzi. Taki zart antyczny.

    Pozdrawiam.

  12. Aaaach, o to chodzilo… Faktycznie, wątpię, żeby moja luba wyraziła zainteresowanie taką ceremonią, zwłaszcza to golenie się na zero może wywołać dość żywy sprzeciw.

  13. Ja również dołączam się do życzeń szczęścia na nowej drodze życia. Byłabym pierwsza, ale mój komentarz nie przeszedł. Tak myślałam, że to nie moja wina, tylko systemu.
    Ja proponuję czerwony welon wzorem Rzymian 🙂 Był chyba symbolem płodności.

  14. Jejku, panna młoda się w końcu może wkurzyć na te wszystkie propozycje.

  15. Panna młoda jest bardzo asertywna, więc na pewno sobie poradzi:)

  16. Panie Gospodarzu,

    Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. 🙂

  17. Gratulacje również dla Marysi P.;-)

  18. Gratulacje!

    Sam przechodziłem przez tę „smugę cienia” niecałe 3 tygodnie temu, więc wiem, jaki to stres. Choc bylo skromnie i bez pompy.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php