Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie Sztuka antyku - Starożytność jakiej nie znacie

23.11.2009
poniedziałek

Fidiasz i Kosmici

23 listopada 2009, poniedziałek,

Zakładam, że wszyscy Czytelnicy kojarzą Statuę Wolności. Tak? A teraz wyobraźmy sobie, że najgorsze koszmary amerykańskich scenarzystów filmowych się spełniły i Nowy Jork został najechany przez kosmitów żądnych krwi o wysokiej zawartości cholesterolu. Całe miasto zostaje zniszczone, a wraz z nim Statua Wolności.

Kilka tysięcy lat pózniej ludzkość podnosi się z kolan i zaczyna badać swą przeszłość. Dysponujący nieograniczonymi środkami archeolodzy (jak już marzyć, to marzyć) przekopują się przez ruiny Nowego Jorku, szukając legendarnej rzeźby. Ale, niestety, nie ma po niej ani śladu, niecni kosmici rozbili ją na atomy.

Dzielni archeolodzy przyszłości się jednak nie poddają i próbują zrekonstruować słynną Statuę. Na jakiej podstawie? Zapewne sięgną po pamiątki – kopie produkowane tysiącami, w mniejszej skali – i inne jej reprodukcje, np. znaczki pocztowe.

Fot. Flickr; Źródło: Wikimedia

Science-Fiction? Nie do końca. Tak mniej więcej wygląda praca archeologów zajmujących się sztuką starożytną, a już zwłaszcza grecką. Tak się nieszczęśliwie składa, że Grecy zasadniczo preferowali rzeźby z brązu, a te zostały w więkoszści przetopione po upadku świata antyku. Ocenia się, że do naszych czasów zachowało się mniej niż 1% wszystkich greckich rzeźb. Żaden z oryginałów Fidiasza, Polikleta czy Lyzypa nie zachował się, znamy je tylko z (często koszmarnej jakości) rzymskich kopii.

Statuą Wolności Aten była niewątpliwie rzeźba Ateny Parthenos, autorstwa Fidiasza. Była wykonana ze złota i kości słoniowej i miała mniej więcej 12 metrów wysokości. Jeśli wierzyć Pausaniasowi, który napisał pierwszy przewodnik po Grecji, do jej stworzenia użyto ponad 1000 kilogramów złota.

Oczywiście, do naszych czasów nic się nie zachowało. Ale… Mamy pamiątki! I to całkiem sporo!

Po pierwsze – odnaleziono parę kamiennych rzeźb, które ewidentnie były inspirowane dziełem Fidiasza (możemy je rozpoznać dzięki dokładnemu opisowi Pausaniasa). Niektóre z nich wyglądają prawie tak źle, jak te plastikowe statuetki wolności, ale te z wyższej półki pozwalają nam już wyobrazić sobie jak wyglądał oryginał:

Źródło: Wikimedia

Mało tego, kopie Ateny Fidiasza pojawiają się wśród terakotwych statuetek czy na damskich kolczykach. Dzięki porównywaniu tych wszystkich kopii z opisem Pausaniasa, możliwa była rekonstrukcja Ateny Partenos (oczywiście wykonana w Stanach). Można ją sobie obejrzeć tu:

http://languages.siuc.edu/classics/DMJ/Images/nashville/Athena.html

Tak mniej więcej wygląda praca archeologów zajmujących się sztuką starożytną. W związku z tym, że większość słynnych dzieł starożytności nie zachowała się (w tym przypadku rolę kosmitów odegrali z równą skutecznością Goci, wcześni Chrześcijanie i inni statyści), pozostaje szukanie ich opisów w pracach antycznych autorów i próbowanie odnalezienia ich kopii. Przypomina to trochę pracę detektywistyczną…

J. Szamałek

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Statua wolności znajduje się też w Paryżu nad Sekwaną za mostem Mirabeau

    http://galeria.interia.pl/praca,w_id,960221,Pary%BF+-+Statua+Wolno%B6ci,,sort,,t_id,0,s_id,0

    Kopia Ateny Partenos z Nashville, jest zdaje się bardziej wypadkową uśrednienia jarmarcznych kopi, wyobrażeń z kolczyków i bardziej wypracowanych starożytnych miniatur, na których zaważył być może bardziej gust antycznych odbiorców i rzemieślnicza wydolność(ułomność) kopistów niż podobieństwo do oryginału. Opiekuńcza bogini miasta, symbol mądrości ma obojętną, bezmyślną maskę bałwana – idioty(w greckim rozumieniu tego słowa).Detektywistyczna indukcja w śledzeniu iskry fidiaszowego geniuszu może niestety zawieść, zwłaszcza gdy nie uwzględni się takich przedstawień, w których duchowy przekaz rzeźby Fidiasza starano się zachować, by doskonałością dorównywały pogańskim przedstawieniom, czyli w sztuce chrześcijańskiej.
    Intuicja – i zasady transmisji kulturowej – wskazywałyby raczej aby wyrazu twarzy rozbitej rzeźby Pallas Ateny poszukiwać raczej w rozświetlonej ciepłą zadumą ,utrwalonej w ikonografii obrazach oblicza świętej( mądrości) Zofii.

    http://commons.wikimedia.org/wiki/File:S.Sophia_with_daughters_by_Dimitrios_Pelekasis.jpg

    Zapewne istnieje szerszy materiał porównawczy, który ocalał wbrew wysiłkom ikonoklastów. Obrazoburców – jak to się na polski tłumaczy.
    To oczywiście tylko hipoteza.
    Pozdrawiam

  2. Witam ponownie,

    Oczywiście, zgadzam się, że wszelkiego rodzaju kopie i statuetki nie pozwalają nam w pełni zrozumieć osiągnięcia Fidiasza czy ocenić jego styl (choć niektórzy badacze ulegają tej pokusie) – można jednak dzięki nim zrozumieć, jak mniej więcej wyglądało jego dzieło, jak było skonstruowane. Dzięki temu – i przekazów historycznych co do materiału i rozmiarów – można wyobrazić sobie, jakie wrażenie ta wielka Atena musiała wywierać na starożytnych. Byłbym ostrożny w ocenie wyrazu twarzy – w sztuce epoki klasycznej mimika jest zasadniczo bardzo uboga (wyjątkiem są potwory i inne złe postacie), nie wydaje mi się, żeby oryginał Fidiasza miał dużo ciekawszą facjatę. Porównanie z malowidłem Pelekasisa wydaje mi się dość karkołomne, zważywszy na to, że obydwa dzieła dzieli prawie 2,500 lat, ale kto wie…

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką * są wymagane.

*

 
css.php